Sądy działają coraz szybciej, a komornicy są coraz skuteczniejsi. To zachęca wierzycieli do korzystania z ich pośrednictwa w procesie odzyskiwania należności. Dowodem tego na to jest fakt, że tylko największa polska Grupa windykacyjna KRUK skierowała do sądów prawie 80 tysięcy pozwów o zapłatę, zaś do komorników w całej Polsce już ponad 90 tys. wniosków o egzekucję.
Długi trzeba spłacać. I należy to robić nie tylko dlatego, że jest to etyczne, ale także dlatego, że tylko w ten sposób można uniknąć bardzo wielu nieprzyjemnych konsekwencji prawnych i finansowych związanych z procesem sądowym wytoczonym przez wierzyciela, a następnie z egzekucją komorniczą. Prawo daje bowiem wierzycielom narzędzia pomagające mu wyegzekwować należne mu pieniądze. Obecnie jednym z szybszych sposobów dochodzenia wierzytelności jest uzyskanie nakazu zapłaty.
W pewnym uproszczeniu nakaz zapłaty to po prostu rodzaju wyroku sądowego. Jest on jednak wydany w toku uproszczonej procedury, szybciej niż „tradycyjne” orzeczenie. Nakaz zapłaty może zostać wydany w postępowaniu nakazowym, w postepowaniu upominawczym oraz w elektronicznym postępowaniu upominawczym (EPU). W każdym przypadku orzeczenie to wydane zostaje na posiedzeniu niejawnym, a więc sąd nie wyznacza rozprawy, nie wzywa też stron ani świadków. Orzeczenie wydaje jedynie w oparciu o dokumenty i dowody przedstawione w pozwie przez powoda (wierzyciela). Przyspieszeniu tej procedury służy także fakt, że w każdym z postępowań upominawczych nakaz zapłaty może zostać wydany nie tylko przez sędziego, ale też przez wykwalifikowanego urzędnika - referendarza sądowego (art. 3531 § 2 kpc).
Uzyskanie nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym może się wiązać z pewnymi utrudnieniami dla wierzyciela. Możliwe jest ono bowiem tylko w oparciu o ściśle określone w przepisach dokumenty, którymi są np. dokumenty urzędowe, zaakceptowany przez dłużnika rachunek, wezwanie dłużnika do zapłaty i pisemne oświadczenie tego dłużnika o uznaniu długu, czy też weksel wystawiony czy poręczony przez dłużnika (art. 485 k.p.c.). Uzyskanie nakazu zapłaty w postepowaniu upominawczym nie stawia wierzycielom takich wymogów. Przepisy stanowią jedynie, że nakaz zapłaty w postepowaniu upominawczym wydaje się ilekroć powód dochodzi roszczenia pieniężnego (art. 498 k.p.c.). Jeśli przedstawione w pozwie dowody wskazują jasno na istnienie zobowiązania oraz na odpowiedzialność dłużnika z tego tytułu, sąd wyda nakaz zapłaty bez zapoznawania się ze stanowiskiem drugiej strony. Odpis pozwu wraz z wydanym już nakazem zapłaty oraz z pouczeniem o sposobie wniesienia sprzeciwu oraz o skutkach jego ewentualnego niezaskarżenia wysłany zostanie pozwanemu pocztą (art. 502 § 2 k.p.c.). Taka procedura jest skutecznym i szybkim narzędziem do odzyskania swoich należności. Jeśli w terminie dwóch tygodni od doręczenia nakazu zapłaty pozwany nie wniesie sprzeciwu, nakaz ten staje się prawomocny. Po nadaniu mu klauzuli wykonalności może zostać skierowany do komornika. Podkreślić należy, że, mimo takiego uproszczonego postępowania, prawa pozwanego dłużnika są w pełni chronione. Sąd bowiem nie może wydać nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym, jeśli z pozwu i dołączonych doń dokumentów wynika, że roszczenie jest bezzasadne, wskazane tam okoliczności budzą wątpliwości czy np. miejsce pobytu pozwanego nie jest znane (art. 499 k.p.c.). Ponadto wniesienie sprzeciwu w postępowaniu upominawczym (w przeciwieństwie do postępowania nakazowego) nic pozwanego nie kosztuje, a sporządzenie sprzeciwu nie wymaga od pozwanego posiadania fachowej wiedzy prawnej. Wystarczy, że wskaże zarzuty przeciwko żądaniu pozwu, okoliczności faktyczne i dowody na ich potwierdzenie (np. napisze do sądu, że dług został już spłacony albo, że umowa z wierzycielem wygasła i opłaty były naliczane niesłusznie). Na koniec wreszcie - od wyroku sądu wydanego po rozstrzygnięciu sprzeciwu przysługuje prawo wniesienia apelacji.
Wymienione wyżej zasady, dotyczące wydawania nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym, obowiązują także w elektronicznym postępowaniu upominawczym. Jest tylko jedna różnica techniczna. Wniesienie pozwu następuje poprzez specjalny system informatyczny. Zamiast przesyłania do sądu dowodów wystarczy powołanie się na nie w treści pozwu. Nie oznacza to jednak, że dowody mogą być zmyślone lub nieprawdziwe. W przypadku wniesienia przez pozwanego sprzeciwu (który może być złożony zarówno drogą elektroniczną, jak i tradycyjną), nakaz zostaje uchylony. Sprawa zostaje wtedy przekazana do sądu właściwego dla miejsca zamieszkana pozwanego, zaś dochodzący swojej wierzytelności powód obowiązany będzie przesłać do tego sądu wszelkie powoływane w pozwie elektronicznym dowody i dokumenty. Jeśli tego nie zrobi - przegra sprawę i poniesie jej koszty sądowe.
Uzyskanie tytułu wykonawczego (czyli prawomocnego orzeczenia umożliwiającego skierowanie sprawy do egzekucji) trwa średnio 3 do 6 miesięcy. Po tym czasie wierzyciel skieruje sprawę do egzekucji komorniczej. Komornik poprzez zapytania skierowane do ZUS-u, urzędu skarbowego, ewidencji gruntów czy Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców jest w stanie stosunkowo szybko ustalić czy dłużnik dysponuje jakimś majątkiem, gdzie i ile zarabia, czy posiada konta bankowe, nieruchomości czy też samochód. I na wniosek wierzyciela rozpocznie egzekucję długu z tego majątku.