- Zabezpieczenie umowy z ryzykownym kontrahentem
Kwestią pierwszorzędną jest podjęcie, jeszcze przed podpisaniem umowy, stosownych kroków, których celem będzie uzyskanie informacji o naszym potencjalnym kontrahencie. Przy tym konieczne jest uzyskanie informacji nie tylko o jego kondycji finansowej ale również rzetelności i wiarygodności w kontaktach z partnerami biznesowymi, w tym wywiązywaniu się z zawartych umów.
Bez wątpienia współpracę należy rozpocząć od zapoznanie się z informacjami jakie możemy uzyskać o przyszłym partnerze w KRS czy EDG. W ten sposób uzyskujemy wstępny obraz jego sytuacji organizacyjno-prawnej i finansowej. Dzięki temu uzyskujemy również informację o osobach umocowanych do reprezentowania drugiej strony umowy, z którymi możliwe będzie skuteczne zawarcie kontraktu. Nie bez znaczenia jest również przydatność powyższych informacji na potrzeby przyszłego dochodzenia należności przed sądem, ustalania majątku i źródeł potencjalnego zaspokojenia oraz skutecznego przeprowadzenia egzekucji należności już po uzyskaniu korzystnego wyroku sądowego. Stąd też należy dbać o ich aktualizowanie.
Kolejnym krokiem jest skonstruowanie treści umowy w sposób wykluczający ewentualne kwestie sporne, umożliwiające drugiej stronie odwlekanie w czasie czy uchylanie się od wykonania zobowiązania. W tym celu należy starać się ograniczać posługiwanie się pojęciami niedookreślonymi oraz precyzyjnie opisywać obowiązki stron kontraktu, terminy ich realizacji i ewentualne sankcje z tytułu niewłaściwego czy nieterminowego ich wykonywania. Niemniej ważne jest również uzgodnienie zakresu i formy dokumentacji transakcji (np. w formie załączników do umowy).
Z pomocą przedsiębiorcom przychodzą również obowiązujące przepisy prawa ustanawiające szereg instytucji, które, właściwie zastosowane, mogą walnie przyczynić się do zabezpieczenia ich interesów. Ich dobór zależy od, najogólniej rzecz ujmując, charakteru ryzyka, przed którym w konkretnej sytuacji trzeba się zabezpieczyć. W praktyce możemy wyróżnić w tym zakresie instytucje mające na celu zabezpieczenie pozycji strony umowy na wypadek ewentualnego sporu, a więc zabezpieczające przed kontrahentem unikającym wykonania zobowiązania poprzez jego kwestionowanie oraz instytucje służące zagwarantowaniu możliwości zaspokojenia się wierzyciela, gdy samo zobowiązanie jest w zasadzie bezsporne.
Pierwsza z wymienionych wyżej grup instytucji zmierza do zapewnienia możliwości szybkiego uzyskania korzystnego orzeczenia sądowego i ograniczenia drugiej strony w możliwości kwestionowania naszych uprawnień. Do tej grupy zalicza się m.in. oświadczenie o poddaniu się egzekucji w formie aktu notarialnego (w tym w treści samej umowy zawartej w formie aktu notarialnego) oraz zabezpieczenie w postaci weksla. Obie instytucje ułatwiają i znacznie przyspieszają dochodzenie należności. Akt notarialny, w którym dłużnik poddaje się egzekucji zastępuje prawomocny wyrok sądowy. Na podstawie art. 777 kpc możliwe jest w tym przypadku ograniczenie drogi dochodzenia roszczenia do wystąpienia o klauzulę wykonalności, na podstawie której można od razu wszcząć egzekucję.
Powszechniej stosowną i równie skuteczną formą zabezpieczenia jest weksel. Stanowi on dokument, na podstawie którego możliwe jest tańsze, szybsze i zdecydowanie prostsze dochodzenie należności na drodze postępowania nakazowego. Postępowania to jest szybsze i prostsze, dzięki temu, że można uniknąć rozprawy i ograniczyć postępowanie dowodowe oraz tańsze, gdyż od pozwu pobiera się tylko jedną czwartą opłaty jaką pobiera się od pozwu w postępowaniu zwykłym. Wydany w takim postępowaniu nakaz zapłaty, podobnie jak wyrok w sprawie gospodarczej, stanowi tytuł zabezpieczenia wykonalny bez nadawania mu klauzuli wykonalności co umożliwia podjecie kroków mających na celu zabezpieczenie wykonania zobowiązania zaraz po wydaniu nakazu.
Innego nieco charakteru są instytucje zwiększające szanse skutecznego zaspokojenie się wierzyciela. W tym zakresie należy wymienić instytucje służące zabezpieczeniu na majątku dłużnika, jak zastaw i hipoteka oraz instytucje zmierzające do rozszerzenia odpowiedzialności za zobowiązanie na inne osoby, jak poręczenie (w tym poręczenie wekslowe).
Podstawową zaletą tych pierwszych jest uniezależnienie od aktualnej sytuacji majątkowej dłużnika poprzez zagwarantowanie wierzycielowi możliwości zaspokojenia się z przedmiotu zastawu lub hipoteki. Skutkiem zastawu, jak i hipoteki jest prawo wierzyciela do zaspokojenia z przedmiotu zabezpieczenia z pierwszeństwem przed innymi wierzycielami dłużnika. Zastaw może być ustanowiony na ruchomościach i prawach natomiast hipoteka na nieruchomości. Co ważne zbycie przedmiotu zastawu lub hipoteki nie powoduje, że zabezpieczenie upada. Prawa te umożliwiają bowiem wierzycielowi dochodzenie zabezpieczonej należności od każdego właściciela przedmiotu zabezpieczenia. W tej grupie wymienić należy również przewłaszczenie na zabezpieczenie. W wyniku jego zastosowania wierzyciel do chwili wykonania zobowiązania przez dłużnika pozostaje właścicielem przedmiotu zabezpieczenie lub staje się nim w przypadku jego niewykonania.
Jeżeli chodzi o poręczenie, jego walor polega na rozszerzeniu zakresu odpowiedzialności za zobowiązanie na inne osoby niż sam kontrahent. W ten sposób, w związku z tym, że odpowiedzialność dłużnika i poręczycieli jest solidarna, wierzyciel ma możliwość dochodzenia całości należności od samego dłużnika, jak i poręczyciela.
Powyższe instytucje nie wyczerpują katalogu możliwych sposób zabezpieczenia wykonania umowy. Coraz częściej spotyka się w obrocie sięganie do takich instrumentów, jak gwarancja bankowa, ubezpieczenie transakcji czy ustanowienie rachunku escrow. Ich niewątpliwą zaletą jest to, że wierzyciel może uzyskać zaspokojenie na podstawie swojej jednostronnej decyzji bez koniczności uprzedniego prowadzenia sporu z dłużnikiem.
Autor: Dawid Kukliński - prawnik KRUK S.A.
- Egzekucja po umorzeniu
Umorzenie egzekucji z powodu jej bezskuteczności nie zamyka możliwość dalszego dochodzenia należności stwierdzonej orzeczeniem sądowym.
Tak więc, gdy za jakiś czas ustaną przyczyny, które dotychczas uniemożliwiały skuteczną egzekucję, przykładowo pojawi się możliwość odzyskania środków z uwagi na polepszenie sytuacji materialnej dłużnika, egzekucja może być wszczęta. Konieczne będzie w takim przypadku ponowne złożenie odpowiedniego wniosku przez wierzyciela i ponowne dokonanie czynności egzekucyjnych przez komornika.
Co ważne, przy ponownym wszczęciu postępowania egzekucyjnego wierzyciel może domagać się wyegzekwowania wydatków, które poniósł w związku z uprzednią, bezskuteczną egzekucją, jak zaliczki na koszty komornika czy koszty pomocy prawnej ze strony radcy prawnego lub adwokata w toku tegoż postępowania.
Należy jednak pamiętać o jeszcze kilku prawnych konsekwencjach jakie wiążą się z umorzeniem egzekucji. Skutkiem umorzenia postępowania egzekucyjnego jest uchylenie dokonanych czynności egzekucyjnych, takich jak zajęcie rachunku bankowego, ruchomości czy wynagrodzenia za pracę dłużnika. Egzekucja będzie więc prowadzona od początku, bez uwzględnienia czynności, które zostały dokonane w umorzonym postępowaniu. Wyjątkiem jest czynność opisu i oszacowania nieruchomości, które pozostają w mocy pod warunkiem, że ponowny wniosek o wszczęcie egzekucji z nieruchomości zgłoszony zostanie przed upływem trzech lat od umorzenia egzekucji z powodu drugiej bezskutecznej licytacji. Na żądanie stron komornik dokona jednak nowego opisu i oszacowania.
Skutkiem umorzenia jest również rozpoczęcie biegu terminu przedawnienia. Związane jest to z faktem, iż wszczęcie postępowania egzekucyjnego powoduje przerwę biegu przedawnienia roszczenia stwierdzonego tytułem wykonawczym. Po umorzeniu postępowania bieg terminu przedawnienia roszczenia rozpoczyna się na nowo. Skutek taki nie nastąpi w przypadku umorzenia egzekucji z mocy samego prawa na skutek bezczynności wierzyciela (art. 823).
Pamiętać również należy o sytuacji opisanej w art. 985 § 1 k.p.c., z której wynika czasowe ograniczenie (na okres 1 roku) możliwości wszczęcia egzekucji z nieruchomości, co do której egzekucja została umorzona w związku z jej bezskutecznością.
Autor: Dawid Kukliński - prawnik KRUK S.A.
- Postępowanie korzystniejsze dla wierzyciela - upominawcze czy nakazowe?
Tryb postępowania, a właściwie postępowań, w ramach których wierzyciel może uzyskać nakaz zapłaty charakteryzuje się swoistym odformalizowaniem oraz uproszczoną procedurą.
Sprawa zakwalifikowana do wydania nakazu zapłaty rozpatrywana jest na posiedzeniu niejawnym, nie istnieje zatem możliwość wyznaczania rozprawy, a sąd ocenia zasadność roszczenia i dopuszczalność jego zasądzenia wyłącznie na podstawie przedstawionych przez powoda dowodów, w tym umów i faktur. Wydany nakaz zapłaty sąd doręcza pozwanemu wraz z pozwem i załącznikami nakazując mu zaspokojenie roszczenia w terminie dwóch tygodni od doręczenia nakazu zapłaty wraz z kosztami lub wniesienie w tym terminie odwołania.
Należy jednak podkreślić, że warunki uzyskania przez wierzyciela nakazu zapłaty nie są jednolite w zależności od tego czy dochodzenie roszczenia odbywa się w postępowaniu upominawczym czy nakazowym. Z punktu widzenia wierzyciela wybór postępowania zależy zasadniczo od tego w jaki sposób może on udowodnić swoje roszczenie przed sądem. Oba postępowania różnią się jednak znacznie zarówno, gdy chodzi o kwestie procesowe, jak i fiskalne związane z dochodzeniem należności przed sądem.
Nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym sąd wydaje z urzędu, przy czym uczyni to tylko wówczas, gdy: roszczenie nie jest oczywiście bezzasadne, przytoczone w pozwie okoliczności nie budzą wątpliwości, zaspokojenie roszczenia nie zależy od spełnienia świadczenia wzajemnego oraz miejsce pobytu pozwanego jest znane albo doręczenie nakazu zapłaty może nastąpić na terenie kraju. Opłata od pozwu wynosi w tym przypadku 5% wartości dochodzonej należności. Znamienne dla tego postępowania jest, że w przypadku skutecznego wniesienia przez pozwanego sprzeciwu od takiego orzeczenia sądu, niejako automatycznie traci ono moc i postępowanie toczy się od nowa w zwykłym trybie spornym.
Nieco odmienne przedstawia się sytuacja, gdy powód ma możliwość dochodzenia należności w postępowaniu nakazowym. Postępowanie w tym trybie uruchamiane jest wyłącznie na wniosek powoda złożony w pozwie. W przeciwieństwie więc do postępowania upominawczego sąd nie uczyni tego z urzędu. Sąd wyda jednak nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym, gdy powód dochodzi roszczenia pieniężnego albo świadczenia innych rzeczy zamiennych, a okoliczności uzasadniające dochodzone żądanie są udowodnione dołączonymi do pozwu wskazanymi w kodeksie postępowania cywilnego dokumentami. Może to być: dokument urzędowy, zaakceptowany przez dłużnika rachunek, wezwaniem do zapłaty i pisemne oświadczenie dłużnika o uznaniu długu, zaakceptowane przez dłużnika żądanie zapłaty, zwrócone przez bank i nie zapłacone z powodu braku środków na rachunku bankowym. Dowodem może też być weksel, czek, warrant lub rewers.
Skierowanie przez wierzyciela sprawy do postępowania nakazowego i uzyskanie korzystnego rozstrzygnięcia wiąże się z wymiernymi korzyściami, których nie niesie ze sobą postępowanie upominawcze.
Po pierwsze, powód ponosi niższe niż w przypadku postępowania upominawczego koszt postępowania, gdyż opłata od pozwu wynosi 1/4 opłaty jaką musiałby wnieść w postępowaniu zwykłym lub upominawczym. Ponadto dłużnika, a nie wierzyciela obciąża obowiązek wniesienia opłaty od zarzutów w wysokości 3/4 opłaty stosunkowej.
Po drugie, nakaz zapłaty wydany w postępowaniu nakazowym z chwilą jego wydania stanowi tytuł zabezpieczenia wykonalny bez nadawania klauzuli wykonalności, co umożliwia wierzycielowi niemalże od razu po jego uzyskaniu podjęcie właściwych kroków zmierzających do zabezpieczenia, a następnie zaspokojenia swojego roszczenia. Ponadto skuteczne wniesienie zarzutów nie powoduje, że nakaz zapłaty automatycznie traci mocy, a sprawa będzie toczyła się dalej na zasadach ogólnych.
Autor: Dawid Kukliński - prawnik KRUK S.A.
- Podstawy prawne działalności firm windykacyjnych w Polsce
Podstawą prawną działania wszystkim firm windykacyjnych na terenie Polski jest zasada swobody działalności gospodarczej wynikająca z Konstytucji oraz ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej.
Zgodnie z ustawą podejmowanie, wykonywanie i zakończenie działalności gospodarczej jest wolne dla każdego na równych prawach, z zachowaniem warunków określonych przepisami prawa. Ponieważ żaden z przepisów nie zabrania prowadzenia działalności windykacyjnej możliwe jest świadczenie tego typu usług.
Ponadto firma windykacyjna korzysta z wszelkich uprawnień jakie przysługują wierzycielowi. W kodeksie cywilnym w art. 354 § 1 wskazano, że dłużnik powinien wykonać zobowiązanie zgodnie z jego treścią i w sposób odpowiadający jego celowi społeczno-gospodarczemu oraz zasadom współżycia społecznego, a jeżeli istnieją w tym zakresie ustalone zwyczaje - także w sposób odpowiadający tym zwyczajom. Wynika z tego, że wierzyciel dysponuje wszelkimi środkami – poza oczywiście tymi, których prawo zabrania mu używać – do dokonywania wszelkich czynności, których celem jest doprowadzenie do spłaty zadłużenia.
Wskazane powyżej akty prawne określają tylko ogólne ramy działania przedsiębiorstwa windykacyjnego, natomiast szczegółowe zasady działalności uzależnione są od tego czy firma windykacyjna prowadzi działalność na zlecenie swoich klientów czy też działa w imieniu własnym.
W pierwszym przypadku, przedsiębiorstwo windykacyjne działa w systemie tzw. inkaso prowadząc czynności zmierzające do odzyskania nieuregulowanych należności swoich klientów np. banków, operatorów telefonicznych itp. Zanim jednak przystąpi do windykacji zawiera z klientem umowę zlecenia, w którym zobowiązuje się do podejmowania czynności zmierzających do odzyskania wymagalnego zadłużenia. Zazwyczaj zobowiązuje się do dokonywania czynności w ramach postępowania przedsądowego (polubownego) w postaci wysyłki pism wzywających do zapłaty, kontaktu telefonicznego lub wizyt bezpośrednich wykonywanych przez uprawnionych pracowników.
W drugim przypadku firma windykacyjna na mocy umowy cesji (na podstawie art. 509 kodeksu cywilnego) nabywa wierzytelność (czyli posiadane przez dłużnika zadłużenie), a następnie, działając jako wierzyciel, dochodzi jej zapłaty. Zakres i cel podejmowanych czynności jest w zasadzie taki sam, jak w systemie inkaso.
Czasem może się zdarzyć, że firma windykacyjna zatrudnia pracowników posiadających licencje detektywistyczne. Wówczas oprócz standardowych czynności windykacyjnych może również wykonywać czynności opisane w ustawie z dnia 6 lipca 2001 r. o usługach detektywistycznych. Usługi takie mogą polegać uzyskiwaniu, przetwarzaniu i przekazywaniu informacji o osobach, przedmiotach i zdarzeniach, w szczególności mogą dotyczyć poszukiwania mienia czy poszukiwania osób zaginionych lub ukrywających się. Należy jednak pamiętać że nie są to czynności stricte windykacyjne, a jedynie takie, które wspierają proces windykacji.
Firma windykacyjna działając jako administrator danych osobowych swoich dłużników (np. imienia i nazwiska, adresu, numeru telefonu itp.) zobowiązana jest również do przestrzegania przepisów ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych. W szczególności powinna informować dłużników, wobec których prowadzone są działania windykacyjnie o podstawie prawnej i celu przetwarzania danych. Zasadniczo czyni to w pismach wzywających do zapłaty. Informuje jednocześnie, że dłużnikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz możliwość ich poprawiania.
W zdecydowanej większości przypadków firma windykacyjna prowadzi swoje działania wobec dłużników, którzy są jednocześnie konsumentami, dlatego istotne jest to, żeby dokonywane przez nią czynności nie naruszały przysługujących konsumentom uprawnień. Wynikają one przede wszystkim z dwóch aktów prawnych: ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów oraz ustawy z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. Na straży przestrzegania powyższych regulacji stoi Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Działalność windykacyjna nie podlega koncesjonowaniu, niemniej jednak cześć firm z tego sektora w drodze dbałości o zachowanie jak najwyższych standardów sama nakłada na siebie zobowiązania. Dzieje się tak np. poprzez stworzenie lub przystąpienie do zrzeszenia finansowego np. Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych oraz zobowiązaniu się do przestrzegania funkcjonujących w takich organizacjach kodeksów etycznych. Dla potencjalnego dłużnika istotne jest to, że może on wymagać od firmy windykacyjnej, aby prowadzone przez nią działania były zgodne nie tylko z przepisami prawa, ale również z regulacjami zawartymi w takich kodeksach etycznych.
Autor: Dawid Kukliński - prawnik KRUK S.A.
- Co może zrobić wierzyciel, gdy jego wierzytelności uległy przedawnieniu?
Dłużnicy często odmawiają spłaty zaległości twierdząc, że roszczenie uległo przedawnieniu. Jednak w takich przypadkach wierzyciele mogą nadal domagać się spłaty, a skutecznym narzędziem dyscyplinującym dłużników do uregulowania należności jest wpisanie ich danych do biura informacji gospodarczej.
Wierzytelność dopisywana do BIG musi istnieć i być wymagalna. To najważniejszy warunek jaki musi spełniać dług, który wierzyciel chce wpisać. Natomiast przepisy nie mówią nic na temat przeterminowania należności. Może być ona przedawniona, bowiem przedawnienie nie ma wpływu na istnienie i wymagalność długu. Nawet gdy dłużnik podniesie przed sądem zarzut przedawnienia, powoduje to jedynie brak możliwości dochodzenia roszczenia na drodze prawnej. Przedawniony dług staje się tzw. zobowiązaniem naturalnym, którego cechą jest to, że wierzyciel może domagać się od dłużnika zapłaty wyłącznie na drodze dobrowolnej – nie może skorzystać ze środków przymusu państwowego w postaci np. egzekucji komorniczej.
I tutaj pojawia się zadanie dla biur informacji gospodarczej. Biura te, z mocy ustawy są uprawnione do zajmowania się pośrednictwem w udostępnianiu informacji gospodarczych o niespłaconych zobowiązaniach przedsiębiorców i konsumentów, niezależnie od stopnia ich „przeterminowania”. Na rynku funkcjonują aktualnie 3 takie firmy.
Dopisanie informacji o zadłużeniu do bazy danych BIG stanowi ostrzeżenie przed nierzetelnym klientem czy kontrahentem dla innych przedsiębiorców korzystających z bazy. W przypadku osób fizycznych mogą one napotkać trudności z uzyskaniem kredytu bankowego, zakupami na raty, podpisaniem umowy z operatorem telewizji kablowej czy dostawca internetu. W przypadku firm, niezależnie od zachwiania wizerunku dłużnika jako godnego zaufania partnera w interesach, w poważnym stopniu może ograniczyć mu dostęp do kredytu kupieckiego, a także do produktów finansowych oferowanych przez banki.
Okazuje się, że wpisanie dłużnika do systemu biura informacji gospodarczej jest skutecznym narzędziem wspierającym proces odzyskiwania należności. Z doświadczeń i badań rynkowych wynika, że ponad połowa dłużników decyduje się na spłatę należności już po otrzymaniu listu z informacją o zamiarze wpisania ich danych do BIG. Dłużnicy wolą uregulować zaległości, nawet gdy wcześniej odmawiali spłaty powołując się na przedawnienie, w obawie przed problemami finansowymi.
Warunki przekazania informacji o długu do BIG
Zgodnie z przepisami ustawy z dnia 14 lutego 2003 r. o udostępnianiu informacji gospodarczych każdy przedsiębiorca może przekazać do BIG informacje o wierzytelności wynikającej z umowy zawartej z innym przedsiębiorcą pod warunkiem, że wierzytelność opiewa na kwotę co najmniej 500 zł, a opóźnienie w zapłacie wynosi co najmniej 60 dni.
W przypadku długów konsumentów mogą je przekazywać firmy z branż wymienionych w ustawie, a zobowiązanie musi być wyższe niż 200 zł.
Dodatkowym wymogiem jest także obowiązek wysłania do dłużnika listem poleconym wezwania do zapłaty z ostrzeżeniem o zamiarze przekazania danych o zadłużeniu do BIG (z podaniem nazwy i adresu konkretnego biura) oraz odczekanie 30 dni od daty wysłania.
Autor: Tomasz Ostrowski – prawnik ERIF Biura Informacji Gospodarczej S.A. (Grupa Kapitałowa KRUK).
- Na jakich zasadach do BIG przekazywane są informacje o przedsiębiorcach i konsumentach?
Na mocy przepisów obecnie obowiązującej ustawy z dnia 14 lutego 2003 r. o udostępnianiu informacji gospodarczych (dalej: ustawa) informacje o niespłaconych zobowiązaniach mogą przekazywać (potocznie: „wpisywać” lub „dopisywać”) do biur informacji gospodarczej (BIG) wyłącznie przedsiębiorcy , a dodatkowo również określone podmioty, które nie są przedsiębiorcami w rozumieniu przepisów o swobodzie działalności gospodarczej, tj. spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe, wspólnoty mieszkaniowe, spółdzielnie mieszkaniowe w zakresie zaspokajania potrzeb mieszkaniowych swoich członków. Wojskowa Agencja Mieszkaniowa w zakresie administrowania nieruchomościami.
Każdy z wyżej wymienionych podmiotów może wpisać do BIG informacje gospodarcze o przysługującej mu wierzytelności wobec dowolnego przedsiębiorcy, jeżeli kwota zaległości wraz z odsetkami jest nie mniejsza niż 500 zł, a okres przeterminowania płatności wynosi co najmniej 60 dni. Mogą to być zobowiązania wynikające z niezapłaconych faktur, not obciążeniowych, kar umownych itp.
W przypadku informacji o zobowiązaniach konsumentów, katalog podmiotów uprawnionych do dopisania takich informacji jest znacznie bardziej ograniczony. Mianowicie informacje takie mogą dopisywać do biur informacji gospodarczej wyłącznie określeni przedsiębiorcy, wymienieni w art. 7 ust. 1 ustawy. Są to m.in.:
- banki i oddziały banków zagranicznych,
- zakłady ubezpieczeń i pośrednicy ubezpieczeniowi,
- spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe,
- firmy leasingowe,
- factoringowe i forfaitingowe,
- firmy telekomunikacyjne, i operatorzy telewizyjni,
- przewoźnicy w komunikacji publicznej,
- przedsiębiorstwa zajmujące się dostarczaniem energii elektrycznej, ciepła,
- paliw gazowych, wody,
- odprowadzaniem nieczystości lub wywozem śmieci,
- instytucje pośrednictwa kredytowego,
- domy maklerskie,
- a także: Wojskowa Agencja Mieszkaniowa, spółdzielnie mieszkaniowe oraz wspólnoty mieszkaniowe.
Również zobowiązanie konsumenta w momencie dopisania musi być wymagalne od co najmniej 60 dni, natomiast jego kwota nie może być niższa niż 200 zł. Dodatkowo informacja może być dopisana tylko pod warunkiem, że zaległość wynika z umowy o kredyt konsumencki w rozumieniu art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 20 lipca 2001 r. o kredycie konsumenckim albo z umowy o przewóz osoby w regularnej komunikacji publicznej. Przy czym należy pamiętać, że „umową o kredyt konsumencki” jest nie tylko umowa kredytu bankowego, ale także np. umowa pożyczki oraz każda inna umowa, na mocy której przedsiębiorca udziela lub obiecuje udzielić konsumentowi „kredytu” w jakiejkolwiek postaci. Oznacza to, że do BIG mogą trafiać należności konsumentów wynikające z bardzo wielu różnego rodzaju umów (niezależnie od ich nazwy) zawartych z przedsiębiorcami, które to umowy zawierają element kredytowania w jakiejkolwiek postaci - choćby w takiej, że termin zapłaty przez konsumenta przypada później niż termin wykonania usługi przez przedsiębiorcę.
Ostatnim warunkiem „wpisania” informacji o długu i dłużniku do systemu informatycznego BIG – zarówno o konsumencie, jak i o przedsiębiorcy – jest wysłanie na co najmniej 30 dni przed „wpisem” wezwania do zapłaty z ostrzeżeniem, że w przypadku braku zapłaty w tym terminie informacje zostaną przekazane do konkretnego (wymienionego w wezwaniu z nazwy i adresu) biura informacji gospodarczej. Jeżeli dłużnik nie zapłaci w ciągu 30 dni, może nastąpić wpis do elektronicznej bazy danych BIG.
Na szczególnych zasadach i w szczególnym trybie do BIG trafiają informacje o zobowiązaniach dłużników alimentacyjnych z tytułu zaległych alimentów oraz z tytułu świadczeń wypłacanych z funduszu alimentacyjnego osobom uprawnionym, które nie otrzymują należnych im alimentów od dłużnika (dłużnik jest zobowiązany do zwrotu tych kwot na rzecz gminy). Obowiązek dopisywania dłużników alimentacyjnych został nałożony na gminę miejsca właściwej dla zamieszkania osoby uprawnionej do alimentów i jest realizowany odpowiednio przez wójtów, burmistrzów lub prezydentów miast, za pomocą urzędów gmin lub miast albo za pomocą ośrodków pomocy społecznej, będących jednostkami organizacyjnymi gmin. Do dłużnika alimentacyjnego nie trzeba wysyłać listu poleconego z wezwaniem do zapłaty, zaś jedynym warunkiem wpisu jest, aby zaległość przekraczała 6 miesięcy.
Obecna ustawa nie przewiduje możliwości przekazywania informacji do BIG przez podmioty nie będące przedsiębiorcami. Oznacza to, że swoich dłużników do BIG nie mogą dopisywać m.in. zakłady budżetowe gmin, fundacje, stowarzyszenia, ani też osoby fizyczne, których wierzytelność nie wynika z prowadzonej działalności gospodarczej. Projekt nowej ustawy o udostępnianiu informacji gospodarczych, który w ostatnich dniach został skierowany przez rząd do sejmu, wprowadza w tym zakresie prawdziwie rewolucyjne zmiany.
Według nowych zasad udostępniania informacji gospodarczych przez BIGi - których wejścia w życie można spodziewać się już na jesieni – praktycznie każdy wierzyciel będzie mógł dopisać do BIG informację o każdej zaległości każdego swojego dłużnika, pod warunkiem wszakże, że kwota zaległości będzie wynosić minimum 200 zł w przypadku konsumenta albo 500 zł w przypadku każdego innego dłużnika. Zostanie utrzymany także obowiązek wysłania listu poleconego, chociaż wierzyciel będzie mógł wykonać swój obowiązek informacyjny także w inny sposób, tj. doręczając dłużnikowi wezwanie do zapłaty do rąk własnych.
Co bardzo ważne, również osoba fizyczna, która nie prowadzi działalności gospodarczej, będzie mogła dopisać do BIG nie tylko niesolidnego pracodawcę, dewelopera, zarządcę nieruchomości, właściciela warsztatu samochodowego, czy też firmę ubezpieczeniową, ale także np. swojego sąsiada, który nie spłacił w terminie udzielonej mu pożyczki. Warunkiem będzie jednak wcześniejsze uzyskanie przez taką osobę tytułu wykonawczego na taką wierzytelność, czyli np. nakazu zapłaty lub wyroku sądowego zaopatrzonego w klauzulę wykonalności albo aktu notarialnego, w którym dłużnik poddał się egzekucji.
Autor: Tomasz Ostrowski – prawnik ERIF Biura Informacji Gospodarczej S.A. (Grupa Kapitałowa KRUK).