- Parę miesięcy temu w wyniku utraty znaczącego kontraktu zaprzestałem spłacania zaciągniętego kredytu bankowego. Niedawno podpisałem umowę z nowym odbiorcą, ale pieniądze jakie otrzymuję niestety nie pozwalają mi spłacać rat w ustalonej wysokości. Pracownik banku zaproponował mi zawarcie ugody. Jakie mogą być dla mnie tego konsekwencje?
Istotę ugodywskazuje art. 917 kodeksu cywilnego. Zgodnie z tym przepisem ugoda jest umową, na mocy której jej strony czynią sobie wzajemnie ustępstwa w zakresie istniejącego między nimi stosunku prawnego (np. umowy kredytu) w celu uchylenia niepewności co do roszczeń wynikających z tego stosunku, zapewnienia ich wykonania albo uchylenia sporu już istniejącego lub mogącego powstać w przyszłości. Istotą ugody jest więc – co należy podkreślić – aby układające się osoby czyniły sobie wzajemne ustępstwa. Przy czym nie jest konieczne aby ustępstwa te były równorzędne. W tym zakresie pozostawione jest to swobodzie stron. Nie będzie natomiast ugodą porozumienie, w którym ustępstwa dotyczą tylko jednej ze stron.
Takim ustępstwem ze strony banku może być rozłożenie wymagalnej kwoty kredytu na raty, odroczenie wymagalności kolejnych rat kredytu, zmniejszenie ich wysokości, a nawet odstąpienie od części zadłużenia.
Natomiast w zamian kredytobiorca zobowiązuje się bezwarunkowo do dokonywania spłaty kredyt na ustalonych w ugodzie warunkach, tudzież ustanowienia dodatkowego zabezpieczenia kredytu. Bank uzyskuje tym samym dodatkowe pisemne uznanie długu. Skutkuje to przerwanie biegu przedawnianie roszczenia. Z kolei dłużnik korzystając z odroczenia wymagalności zobowiązania nie musi się obwiać, że jago należność zostanie zasądzona i skierowana do egzekucji komorniczej.
Co bardzo ważne ugoda nie tworzy nowego zobowiązania, a jedynie je zmienia. Nie dotyka, a co za tym idzie, nie narusza również tych elementów treści istniejącego stosunku, które nie zostały wyraźnie w ugodzie wskazane. Nie ma natomiast przeciwwskazań aby dotyczyła roszczeń, które będą wymagalne dopiero w przyszłości, a także tych już przedawnionych.
Jeżeli zobowiązany na podstawie ugody odmawia jej wykonania, wierzycielowi pozostaje - poza przypadkiem poddania się egzekucji w ugodzie zawartej w formie aktu notarialnego - jedynie droga sądowa dla wymuszenia jej realizacji. Przy czym dokument ugody stanowić może przed sądem mocny dowód istnienia zobowiązania, umożliwiający wierzycielowi dochodzenie jego praw w korzystnym dla niego postępowaniu nakazowym.
- Mój kontrahent nie zapłacił faktury, a w sądzie skutecznie podniósł zarzut przedawnienia. Czy jest jakiś sposób na zdyscyplinowanie tego nierzetelnego dłużnika?
Skutecznym sposobem skłonienia dłużnika do spłacenia przedawnionej należności może okazać się przekazanie informacji o tym zadłużeniu do biura informacji gospodarczej (BIG).
Zgodnie z przepisami ustawy z dnia 14 lutego 2003 r. o udostępnianiu informacji gospodarczych każdy przedsiębiorca może przekazać do BIG informacje o wierzytelności wynikającej z umowy zawartej z innym przedsiębiorcą pod warunkiem, że wierzytelność opiewa na kwotę co najmniej 500 zł, a opóźnienie w zapłacie wynosi co najmniej 60 dni.
Dodatkowym wymogiem jest także obowiązek wysłania do dłużnika listem poleconym wezwania do zapłaty z ostrzeżeniem o zamiarze przekazania danych o zadłużeniu do BIG (z podaniem nazwy i adresu konkretnego biura) oraz odczekanie 30 dni od daty wysłania.
Wierzytelność dopisywana do BIG musi istnieć i być wymagalna. Natomiast może być ona przedawniona, albowiem przedawnienie nie ma wpływu na istnienie i wymagalność długu.
Nawet w przypadku podniesienia przez dłużnika odpowiedniego zarzutu przedawnienia przed sądem, skutkiem przedawnienia jest tylko stan „niezaskarżalności” zobowiązania. Jest to tzw. zobowiązanie naturalne, którego cechą jest to, że wierzyciel może domagać się od dłużnika zapłaty wyłącznie na drodze dobrowolnej – nie może skorzystać ze środków przymusu państwowego w postaci np. egzekucji komorniczej.
I tutaj pojawia się rola dla BIGu, który jest prywatną firmą działającą w formie spółki akcyjnej, z mocy ustawy uprawnioną do zajmowania się pośrednictwem w udostępnianiu informacji gospodarczych o niespłaconych zobowiązaniach przedsiębiorców i konsumentów, niezależnie od stopnia ich „przeterminowania”. Na rynku funkcjonują aktualnie 3 takie firmy.
Dopisanie informacji o zadłużeniu do bazy danych BIG stanowi ostrzeżenie przed nierzetelnym kontrahentem dla innych przedsiębiorców korzystających z bazy i niezależnie od zachwiania wizerunku dłużnika jako godnego zaufania partnera w interesach, w poważnym stopniu może ograniczyć mu dostęp do kredytu kupieckiego, a także do produktów finansowych oferowanych przez banki lub SKOKi. Doświadczając strat wizerunkowych oraz napotykając na utrudnienia w finansowaniu działalności będące wynikiem umieszczenia w bazie danych BIG, w praktyce dłużnicy bardzo często decydują się na spłatę nawet przedawnionych należności.
- W związku z coraz bardziej widocznymi symptomami kryzysu w gospodarce mam pytanie - jak sprawdzać potencjalnych kontrahentów?
Sposoby weryfikacji potencjalnych kontrahentów zależne są z pewnością od czasu i środków jakie na ten cel chcemy przeznaczyć. Wpływ na nasze działania w tym zakresie powinien mieć jednak również charakter i zakres planowanej współpracy. Im poważniejsze są plany naszego zaangażowania finansowego we wzajemną kooperację, tym analiza sytuacji finansowo-prawnej kontrahenta powinna być wnikliwsza i dokonana na wcześniejszym etapie współpracy.
Każdy przedsiębiorca ma możliwość oceny kondycji swojego kontrahenta we własnym zakresie na podstawie powszechnie dostępnych informacji o nim, takich jak opinie na jego temat w prasie czy Internecie, od dotychczasowych klientów kontrahenta oraz danych rejestrowych ujawnionych w krajowym rejestrze sądowym lub ewidencji działalności gospodarczej. Działania takie są z pewnością pożądane i stanowią niezbędne minimum. Niemniej uzyskane w ten sposób informacje mają podstawowy zakres, a ich źródła nie zawsze zapewniają uzyskanie obiektywnego obrazu kontrahenta.
Uzupełnieniem takich czynności może być więc weryfikacja wiarygodności płatniczej kontrahenta w biurze informacji gospodarczej (BIG), gdzie gromadzone są informacje o nierzetelnych dłużnikach oraz w rejestrze dłużników niewypłacalnych przy Krajowym Rejestrze Sądowym. BIG-i udostępniają informacje o wiarygodności płatniczej przedsiębiorców jak i konsumentów działając na zasadzie pośrednictwa w wymianie informacji pomiędzy uczestnikami obrotu gospodarczego. Przekazywane tam informacje o zaległościach płatniczych mogą być następnie za ich pośrednictwem ujawnione zainteresowanym osobom.
W określonych sytuacjach na pewno warto również skorzystać z analiz i raportów oferowanych przez wywiadownie gospodarcze zatrudniające detektywów i wyspecjalizowanych analityków.
Takie raporty umożliwiają zapoznanie się ze strukturą prawną i finansową kontrahenta, historią jego działalności na rynku, w tym inwestycjami i losem przedsięwzięć z jego udziałem, aktualnego stanu majątkowego (kapitału, nieruchomości i innych składników majątku), obrotów i danych bilansowych oraz informacjami na temat osób wchodzących w skład kierownictwa przedsiębiorstwa kontrahenta. Na życzenie klienta udzielane są również rekomendacje dotyczące oceny wiarygodności kontrahenta oraz proponowanego kształtu wzajemnych relacji z nim (w tym prawnych i finansowych form zabezpieczenia swoich interesów).
- Zawarłem z bankiem umowę, do której dołączone zostało oświadczenie o poddaniu się egzekucji i możliwości wystawienia przez bank bankowego tytułu egzekucyjnego. Czy mam możliwość obrony swoich praw w sytuacji, gdy bank zdecyduje się na realizację jego uprawnień?
Uprawnienie banku do wystawiania bankowych tytułów egzekucyjnych (tzw. BTE) jest skutecznym narzędziem dochodzenia przez bank jego praw. Dłużnik banku dowiaduje się o tym fakcie dopiero w chwili wszczęcia przeciwko niemu egzekucji. Nie oznacza to jednak, że jest on pozbawiony jakiejkolwiek formy obrony. Zasadniczo można wskazać na dwie drogi w tym z zakresie, w zależności od tego na jakich obrona będzie oparta podstawach.
Kwestionując podstawy formalne wystawienia przez bank BTE dłużnik może wnieść zażalenie na nadanie przez sąd klauzuli wykonalności temu dokumentowi. W toku postępowania zażaleniowego dłużnik może zarzucać, że bankowy tytuł egzekucyjny nie spełnia określonych w prawie bankowym wymogów, że jego oświadczenie o poddaniu się egzekucji nie zawiera wymaganej przez prawo treść, a więc kwoty zadłużenia, do której bank może wystawić BTE oraz terminu, do którego może wystąpić o nadanie klauzuli wykonalności oraz, że świadczenie, którego dotyczy BTE nie wynika z czynności bankowej dokonanej bezpośrednio z bankiem. Ten środek obrony nie powoduje jednak, że egzekucja zostaje wstrzymana.
Podejmując merytoryczną obronę swoich praw dłużnik może uczynić to w drodze odrębnego powództwa, jakim jest powództwo przeciwegzekucyjne. W tym przypadku sąd dokona całościowej, merytorycznej oceny spawy zadłużenia, którego dotyczy BTE. Dłużnik może wiec podnosić zarzut nieważności umowy zawartej z bankiem, jej wykonania, czy braku wymagalności roszczenia banku. To o czym musi jednak pamiętać to fakt, że samo wystąpienie z pozwem nie spowoduje, że egzekucja zostanie wstrzymana. Konieczne jest wystąpienie z odrębnym, najlepiej dołączonym do pozwu, wnioskiem o zawieszenie egzekucji w trybie środka zabezpieczenia złożonego powództwa. W takim wniosku dłużnik ma jedynie uprawdopodobnić swoje roszczenie oraz interes prawny w udzieleniu zabezpieczenia.
Skuteczne podważenie BTE spowoduje pozbawienie jego wykonalności i umorzenie postępowania egzekucyjnego. W ostateczności, osoba która doznała szkody wskutek zawinionego, bezprawnego wszczęcia przez bank egzekucji może dochodzić od banku odszkodowania.
- Komornik sądowy umorzył z powodu bezskuteczności egzekucję przeciwko winnemu mi pieniądze kontrahentowi. Czy wobec tego wciąż mam prawną możliwość dalszego dochodzenia swojej należności?
Tak. Umorzenie egzekucji z powodu jej bezskuteczności nie zamyka możliwość dalszego dochodzenia należności stwierdzonej orzeczeniem sądowym.
Tak więc, gdy za jakiś czas ustaną przyczyny, które dotychczas uniemożliwiały skuteczną egzekucję, przykładowo pojawi się możliwość odzyskania środków z uwagi na polepszenie sytuacji materialnej dłużnika, egzekucja może być wszczęta. Konieczne będzie w takim przypadku ponowne złożenie odpowiedniego wniosku przez wierzyciela i ponowne dokonanie czynności egzekucyjnych przez komornika. Co ważne, przy ponownym wszczęciu postępowania egzekucyjnego wierzyciel może domagać się wyegzekwowania wydatków, które poniósł w związku z uprzednią, bezskuteczną egzekucją, jak zaliczki na koszty komornika czy koszty pomocy prawnej ze strony radcy prawnego lub adwokata w toku tegoż postępowania. Należy jednak pamiętać o jeszcze kilku prawnych konsekwencjach jakie wiążą się z umorzeniem egzekucji.
Skutkiem umorzenia postępowania egzekucyjnego jest uchylenie dokonanych czynności egzekucyjnych, takich jak zajęcie rachunku bankowego, ruchomości czy wynagrodzenia za pracę dłużnika.
Egzekucja będzie więc prowadzona od początku, bez uwzględnienia czynności, które zostały dokonane w umorzonym postępowaniu. Wyjątkiem jest czynność opisu i oszacowania nieruchomości, które pozostają w mocy pod warunkiem, że ponowny wniosek o wszczęcie egzekucji z nieruchomości zgłoszony zostanie przed upływem trzech lat od umorzenia egzekucji z powodu drugiej bezskutecznej licytacji. Na żądanie stron komornik dokona jednak nowego opisu i oszacowania.
Skutkiem umorzenia jest również rozpoczęcie biegu terminu przedawnienia. Związane jest to z faktem, iż wszczęcie postępowania egzekucyjnego powoduje przerwę biegu przedawnienia roszczenia stwierdzonego tytułem wykonawczym. Po umorzeniu postępowania bieg terminu przedawnienia roszczenia rozpoczyna się na nowo. Skutek taki nie nastąpi w przypadku umorzenia egzekucji z mocy samego prawa na skutek bezczynności wierzyciela (art. 823).
Pamiętać również należy o sytuacji opisanej w art. 985 § 1 k.p.c., z której wynika czasowe ograniczenie (na okres 1 roku) możliwości wszczęcia egzekucji z nieruchomości, co do której egzekucja została umorzona w związku z jej bezskutecznością.
- Jestem przedsiębiorcą borykającym się z problemami płatniczymi. Słyszałem, że uzyskanie przeze mnie nakazu zapłaty mogłoby pomóc mi w szybkim odzyskaniu należności od moich kontrahentów. W jaki sposób mogę uzyskać takie orzeczenie sądu?
Dodam, że w większości moje należności wynikają z niezapłaconych faktur VAT.
Rzeczywiście tryb postępowania, a właściwie postępowań, w ramach których wierzyciel może uzyskać nakaz zapłaty charakteryzuje się swoistym odformalizowaniem oraz uproszczoną procedurą.
Sprawa zakwalifikowana do wydania nakazu zapłaty rozpatrywana jest na posiedzeniu niejawnym, nie istnieje zatem możliwość wyznaczania rozprawy, a sąd ocenia zasadność roszczenia i dopuszczalność jego zasądzenia wyłącznie na podstawie przedstawionych przez powoda dowodów, w tym umów i faktur VAT. Wydany nakaz zapłaty sąd doręcza pozwanemu wraz z pozwem i załącznikami nakazując mu zaspokojenie roszczenia w terminie dwóch tygodni od doręczenia nakazu zapłaty wraz z kosztami lub wniesienie w tym terminie odwołania.
Należy w tym miejscu koniecznie jednak podkreślić, że warunki uzyskania przez wierzyciela nakazu zapłaty nie są jednolite w zależności od tego czy dochodzenie roszczenia odbywa się w postępowaniu upominawczego czy nakazowym. Z punktu widzenia wierzyciela wybór postępowania zależy zasadniczo od tego w jaki sposób może on udowodnić swoje roszczenie przed sądem. Oba postępowania różnią się jednak znacznie zarówno gdy chodzi o kwestie procesowe jak i fiskalne związane z dochodzeniem należności przed sądem.
Nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym sąd wydaje z urzędu, przy czym uczyni to tylko wówczas, gdy: roszczenie nie jest oczywiście bezzasadne, przytoczone w pozwie okoliczności nie budzą wątpliwości, zaspokojenia roszczenia nie zależy od spełnienia świadczenia wzajemnego oraz miejsce pobytu pozwanego jest znane albo doręczenie nakazu zapłaty może nastąpić na terenie kraju. Opłata od pozwu wynosi w tym przypadku 5% wartości dochodzonej należności. Znamienne dla tego postępowania jest, że w przypadku skutecznego wniesienia przez pozwanego sprzeciwu od takiego orzeczenia sądu niejako automatycznie traci ono moc i postępowanie toczy się od nowa w zwykłym trybie spornym.
Nieco odmienne przedstawia się sytuacja, gdy powód ma możliwość dochodzenia należności w postępowaniu nakazowym.
Postępowanie w tym trybie uruchamiane jest wyłącznie na wniosek powoda złożony w pozwie. W przeciwieństwie więc do postępowania upominawczego sąd nie uczyni tego z urzędu. Sąd wyda jednak nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym, gdy powód dochodzi roszczenia pieniężnego albo świadczenia innych rzeczy zamiennych, a okoliczności uzasadniające dochodzone żądanie są udowodnione dołączonymi do pozwu wskazanymi w kodeksie postępowania cywilnego dokumentami, w tym: dokumentem urzędowym, zaakceptowanym przez dłużnika rachunkiem, wezwaniem dłużnika do zapłaty i pisemnym oświadczeniem dłużnika o uznaniu długu, zaakceptowanym przez dłużnika żądaniem zapłaty, zwróconym przez bank i nie zapłaconym z powodu braku środków na rachunku bankowym oraz na podstawie weksla, czeku, warrantu lub rewersu.
Zgodnie z powyższym sąd może wydać nakaz zapłaty w sytuacji dochodzenia roszczenia, które zostało udokumentowane zaakceptowanym przez dłużnika rachunkiem. Dokumentem takim będzie oczywiście podpisana faktura VAT, ale również faktura bez takiego podpisu, jeżeli uprzednio dłużnik upoważnił powoda do wstawiania faktur VAT bez jego podpisu (wyrok SN z dnia 23.06.2006 r., sygn. akt II CSK 131/2005). Skierowanie przez wierzyciela sprawy do postępowania nakazowego i uzyskanie korzystnego rozstrzygnięcia wiąże się z wymiernymi korzyściami, których nie niesie ze sobą postępowanie upominawcze.
Po pierwsze, powód ponosi niższe niż w przypadku postępowania upominawczego koszt postępowania, gdyż opłata od pozwu wynosi 1/4 opłaty jaką musiałby wnieść w postępowaniu zwykłym lub upominawczym (art. 19 ust. 2 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, dalej jako ustawa o kosztach). Ponadto stronę pozwaną (dłużnika), a nie powoda (wierzyciela) obciąża obowiązek wniesienia opłaty od zarzutów w wysokości 3/4 opłaty stosunkowej.
Po drugie, nakaz zapłaty wydany w postępowaniu nakazowym z chwilą jego wydania stanowi tytuł zabezpieczenia wykonalny bez nadawania klauzuli wykonalności, co umożliwia wierzycielowi niemalże od razu po jego uzyskaniu podjęcie właściwych kroków zmierzających do zabezpieczenia a następnie zaspokojenia swojego roszczenia. Po trzecie, strona pozwana w zarzutach musi przedstawić w sposób wyczerpujący swoje stanowisko, gdyż okoliczności nie zgłoszone w zarzutach mogą być rozpoznane jedynie wtedy, gdy strona wykaże, że nie mogła z nich skorzystać wcześniej lub potrzeba ich powołania wynikła później (czyli tzw. prekluzja dowodowa). Ponadto skuteczne wniesienie zarzutów nie powoduje, że nakaz zapłaty automatycznie traci mocy, a sprawa będzie toczyła się dalej na zasadach ogólnych.
Podsumowując, skoro, jak wskazał czytelnik zdecydowana większość zaległości z tytułu prowadzonej przez niego działalności gospodarczej znajduje swoje odzwierciedlenie w postaci nie zapłaconych faktur VAT, warto zadbać o upoważnienie do wystawiania faktur bez podpisu kontrahenta. Takie prewencyjne działanie przedsiębiorcy już na wstępie współpracy niewątpliwie przyczyni się w przypadku powstania zaległości płatniczych do znacznego obniżenia kosztów ich dochodzenia na drodze sądowej oraz zapewni mu uzyskanie rozstrzygniecie sądowego mającego silniejszy walor prawny.
- Kiedy przedawniają się roszczenia stwierdzone prawomocnym orzeczeniem sądowym?
Zgodnie z treścią art. 125 kodeksu cywilnego roszczenie stwierdzone prawomocnym orzeczeniem sądu lub innego organu powołanego do rozpoznawania spraw danego rodzaju albo orzeczeniem sądu polubownego […], przedawnia się z upływem lat dziesięciu, chociażby termin przedawnienia roszczeń tego rodzaju był krótszy.
Jeżeli stwierdzone w ten sposób roszczenie obejmuje świadczenia okresowe, roszczenie o świadczenia okresowe należne w przyszłości ulega przedawnieniu trzyletniemu. Wedle treści powyższego przepisu roszczenie o kwotę pieniężną wskazaną w wyroku ulega przedawnieniu wraz upływem lat dziecięciu.
Bieg przedawnienia rozpoczyna się z chwilą uprawomocnienia orzeczenia (tj. w momencie upływu terminu do wniesienia apelacji lub w przypadku wyczerpania wszelkich prawem przewidzianych środków zaskarżenia zgodnie z treścią przepisów kodeksu postępowania cywilnego). Jednocześnie wedle treści art. 123 § 1 pkt.1 kodeksu cywilnego bieg przedawnienia przerywa się przez każdą czynność przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju albo przed sądem polubownym, przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia.
Tak więc wniosek o wszczęcie postępowania egzekucyjnego w zakresie roszczenia stwierdzonego w wyroku (art. 796 kodeksu postępowania cywilnego) przerywa bieg dziesięcioletniego terminu przedawnienia, a w czasie toczącego się postępowania egzekucyjnego przedawnienie nie biegnie. Rozpoczyna ona swój bieg na nowo (tj. cały dotychczasowy bieg przedawnienia zostaje zniweczony) z momentem uprawomocnienia się postanowienia komornika o umorzeniu postępowania egzekucyjnego. Tak więc możliwa jest w praktyce taka sytuacja, że roszczenie stwierdzone w wyroku nigdy się nie przedawni, o ile wierzyciel będzie cyklicznie składał wnioski o wszczęcie postępowania egzekucyjnego – na co pozwalają mu przepisy kodeksu postępowania cywilnego – ilekroć poprzednie egzekucje będą nieskuteczne.
- Zgłosiłem na Policję sprawę o wyłudzenie na moją szkodę. Zastanawiam się, czy możliwe jest, aby sąd, niezależnie od kary jaką może nałożyć na oskarżonego, orzekł naprawienie szkody na moją rzecz i ewentualnie jakie kroki powinienem w tym celu przedsięwziąć?
Możliwe są dwie drogi dochodzenia roszczeń wynikających z przestępstwa. W procesie cywilnym, oraz w postępowaniu karnym.
Wybór trybu dochodzenia należy do uprawnionego. Do sądu karnego uprawniony może wnieść pozew cywilny tzw. powództwo adhezyjne uregulowane w art. 62-70 kodeksu postępowania karnego. Powództwo takie może zostać zgłoszone przeciwko oskarżonemu w celu dochodzenia roszczeń majątkowych bezpośrednio wynikających z przestępstwa i wyłącznie do momentu odczytania aktu oskarżenia.
Sąd karny rozpozna powództwo cywilne tylko wówczas, gdy wyda wyrok skazujący, w innym przypadku (np. uniewinnienia) pozostawia je bez rozpoznania. W praktyce często się jednak zdarza, że sądy pozostawiają pozew cywilny bez rozpoznania powołując się na fakt, że materiał dowodowy nie wystarcza do jego rozstrzygnięcia. Wyrok uniewinniający, jak i pozostawienie powództwa bez rozpoznania nie wyłączają jednak możliwości dochodzenia roszczenia w procesie cywilnym.
Innym środkiem dochodzenia roszczeń cywilnych w postępowaniu karnym jest złożenie wniosku o orzeczenie obowiązku naprawienia szkody przez oskarżonego na podstawie art. 46 kodeksu karnego.
Wniosek taki można złożyć aż do zakończenia pierwszego przesłuchania pokrzywdzonego na rozprawie głównej, tylko gdy nie wytoczono jednocześnie powództwa cywilnego. Sąd orzeka obowiązek naprawienia wyrządzonej szkody w całości albo w części wyłącznie w razie skazania za przestępstwo spowodowania śmierci, ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, naruszenia czynności narządu ciała lub rozstroju zdrowia, albo przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji, przeciwko środowisku, przeciwko mieniu lub obrotowi gospodarczemu lub przeciwko prawom osób wykonujących pracę zarobkową.
Egzekucja zasądzonych roszczeń cywilnych (zarówno w wypadku uwzględnienia powództwa adhezyjnego, jak i orzeczenia obowiązku naprawienia szkody na podstawie art. 46 k.k.) toczy się na zasadach postępowania cywilnego. Jeżeli więc skazany dobrowolnie nie spełni zasądzonego świadczenia, pokrzywdzony może wystąpić do sądu, który wydał orzeczenie o nadanie mu klauzuli wykonalności, a następnie wniosek do komornika o wszczęcie egzekucji przeciwko sprawcy przestępstwa.